Walka i wytrwałość. Z rakiem za pan brat. Symboliczny rejs ku zdrowiu.

Walka i wytrwałość. Z rakiem za pan brat.

Aktulności

Walka i wytrwałość. Z rakiem za pan brat. Symboliczny rejs ku zdrowiu. Siła tych kobiet jest wspaniała i godna naśladowania. 18 uczestniczek chorujących na nowotwór wyrusza w symboliczny rejs, by pokonać swoje słabości.

 

O tym jak ważne jest pokonywanie barier i własnych słabości nikogo nie trzeba specjalnie przekonywać, lecz o sile i woli walki i życia tych niezwykłych kobiet powinien, a wręcz musi usłyszeć cały świat. Choroba nowotworowa to nie wyrok – słyszymy wielokrotnie, a hasła i slogany reklamowe przekonują o tym na każdym kroku. 18 kobiet, które walczą z rakiem postanowiły utrzeć chorobie nosa i pokazać, że nie zamierzają dać pokonać się tej podstępnej chorobie. Rejs z Gdańska z przystankiem w Jastarni jest tylko symbolem walki ze sobą.

Jak mówią uczestniczki, nie ma takiej siły, która mogłaby złamać ich wolę życia. Każdy dzień jest darem, każda godzina świętem. Pomysłodawczyniami projektu są Anna Kazimierczak i Wioleta Wensierska, obie panie chorują na nowotwór, a jak same podkreślają nierówna walka potrzebuje wiele pokory i cierpliwości. Pani Wioleta przyznaje, że nie potrafi pływać, że boi się wody, lecz czym jest ten strach przed prawdziwą walką z chorobą. To symbol przełamania własnych słabości. Jak zaznacza kapitan jachtu pod nazwą Kapitan Zaruski – każda z kobiet jest potrzebna na pokładzie, by rejs odbywał się sprawnie. Lekcja pokory ma ponadto oddanych i wymagających nauczycieli – to żywioły – woda i wiatr. Zdane na łaskę i niełaskę morza kobiety zmierzą się ze swoimi słabościami. W Jastarni czekać na panie będzie Marzena Grochowska – trener biznesu i coach.

Poprowadzi ona warsztaty, ale jak zaznacza, w każdej chorobie, w każdym stanie potrzebna jest pora relaksu i czasu na wygłupy, których w tak silnej i pięknej ekipie z pewnością nie zabraknie. Uczestniczki rejsu chciałyby, aby wyprawa była poświęcona w intencji zdrowia dla ich koleżanki Moniki, która obecnie jest na oddziale chemioterapii i dzielnie znosi uciążliwe leczenie.

Wierzą i trzymają dla niej miejsce za rok. Warto także zaznaczyć, ze gdańska filia Akademii Walki z Rakiem, która, na co dzień działa przy Fundacji Hospicyjnej swoje początki datuje na 2006 roku. Rocznie swoim działaniem obejmuje około 150-200 osób. Smutne ,lecz prawdziwe jest także to, że chorych z roku na rok przybywa, średnio jest to od 40 do 70 nowych osób. Paniom życzymy zdrowia i wytrwałości, a zarówno na morzu, jak i w życiu samych pomyślnych wiatrów.

 
Artykuł powstał dzięki portalowi abc Apteka
 

Daj ocenę (5 / 3)

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
karolArekgość Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
gość
Gość
gość
Daj ocenę :
     

W lutym 2016 roku po 2 miesiącach leczenia przeziębienia dowiedziałam się, że to nie jest przeziębienie, a Chłoniak Hodgkina (ziarnica złośliwa) stadium IVb.Leczenie chemioterapią ABVD zaczęłam na początku maju . Niestety nie dała żadnej poprawy. Po 5 kursach okazało się że guz który zaatakował moje płuca z 17 cm urósł do 19 cm. W październiku postanowiliśmy leczenie wesprzeć olejem CBD 5 % essenz dokanaliśmy zakupu w Konopnej Farmacji w Poznaniu na ul. Ratajczaka 33 , Następne ekstrakty kupiliśmy przez internet bo nie jestem z poza miasta na konopiafarmacja pl Na chwilę obecną jest znaczna poprawa (guz zmalał do niecałych 9… Czytaj więcej »

Arek
Gość
Arek
Daj ocenę :
     

Rak to straszna choroba. Najbardziej dziwi mnie to, że chorują noworodki lub kilkumiesięczne niemowlęta. Takie dzieci jeszcze nie zetknęły się na dobre z czynnikami ryzyka, a już zachorowały na tę straszną chorobę. Miejmy nadzieję, że naukowcy odnajdą lek na raka.

karol
Gość
karol
Daj ocenę :
     

podziwiam ludzi, którzy są tak wytrwali i walczą do końca. Najważniejsze to jest mieć kogoś bliskiego i razem można dużo znieść, a nawet pokonać tego wroga ludzkości, czyli raka.